niedziela, 1 czerwca 2014

Giełdy, targi staroci - miejsca magiczne.


Dziś pierwsza niedziela miesiąca. Tego też dnia, odbywa się w Katowicach giełda kolejek, na którą jeździ mój ojciec. Zwykle zabieram się z nim, gdyż jest duża szansa, że wracając zahaczymy o giełdę samochodową w Mysłowicach. Tak było i tym razem.

Ogólnie rzecz biorąc, każdy wypad na giełdę, traktuję jak swego rodzaju wyprawę w poszukiwaniu skarbów. Nigdy nie wiem, na co mogę się natknąć w takim miejscu i jest to swego rodzaju przyjemne uczucie, dreszczyk emocji. Lubię popuścić sobie wodze fantazji i  wyobrazić, że czekają już tam na mnie różne ciekawe gry, konsole lub figurki. Czy warto było dziś ruszyć zadek i przejść się po stoiskach oraz kocach handlarzy rzeczami wszelkimi? Zdecydowanie.

Przykład tego, na co można trafić, wśród różnych rupieci ;)
Fotka zrobiona kilka miesięcy temu.



Zwykle przechadzkę zaczynam od terenów poza giełdą, jednak gdy dojeżdżaliśmy do parkingu, gdzie zwykle można było już zobaczyć dłuuugi rząd handlarzy, usadowionych wzdłuż chodnika, nie zauważyłem ani jednego. Okazało się, że kilka tygodni temu, miasto zrobiło porządek z handlującymi, i postawiło znak informujący o zakazie handlu. Szkoda, pomyślałem sobie, gdyż tam właśnie można było znaleźć najciekawsze rzeczy. Długo jednak nad tym nie rozmyślałem, gdyż wkrótce wjechaliśmy na parking, jak się okazało, mniejszy niż zwykle, gdyż to właśnie na jego terenie, rozstawili się ze swymi "kosztownościami" handlarze.

Konsola Sega Mega Drive, którą nabyłem na giełdzie za jedyne 20zł.
Bez kabli, więc nie wiem czy działa, ale po podłączeniu do prądu, lampka się pali.
Zresztą sama gra jest warta te 20zł, więc konsola nawet jeśli nie działa, będzie traktowana jako bonus na części ;)

Po zaparkowaniu, udałem się zwiedzić pobliskie stoiska. Kasety VHS, płyty DVD z gazet i oryginalne, kasety magnetofonowe, zabawki z kinder niespodzianek, wszelkiej maści ładowarki, narzędzia, medale i tak w kółko. Po chwili, mój wzrok wyhaczył PS3. Widząc stan konsolki, nie pytałem nawet w jakiej cenie, gdyż z nowego sprzętu to wolę kupić nówki, lub ze źródła, które znam. Po prostu nie robią już sprzętu tak jak kiedyś. Idę dalej. Po krótkim czasie, zauważyłem wśród filmów dvd oraz różnych odtwarzaczy, szaraka. Playstation wraz z okablowaniem i dwoma padami Dual Shock (jak się okazało, to nie Dual Shock'i a coś lepszego, wyjaśnienie pod wpisem), oryginalnymi, leżało sobie na uboczu. Od dłuższego czasu przymierzałem się do zakupu pada z wibracjami, więc stwierdziłem że zapytam, może zechcą sprzedać osobno.

- Ile za tę konsolę?
- 30 zł
- ... ale za całość?
- Tak, tak, wszystko. Całość 30zł

Zaczynam się zastanawiać. Nawet jeśli konsola nie działa, może pady będą dobre, to już coś. Zresztą, znam jedną osobę, do której zawsze mógłbym się zwrócić z prośba o naprawienie. Koleś zauważył, że się zastanawiam, więc oczywiście zachwala.

- Wszystko działa, kable są, pady. Wszystko ok

No dobra, co mi szkodzi - pomyślałem sobie.

Zapłaciłem, facet zapakował w reklamówkę. Podziękowałem, pożegnałem się i zanim ruszyłem w swoją stronę
- w środku jest gra - rzucił mi na odchodne kilkuletnie chłopak, który obsługiwał również stoisko i był wielce podekscytowany tym, że ktoś kupuje konsolę.
Gdy odchodziłem, usłyszałem jeszcze uradowany komentarz dziecka, odnośnie jego pieniędzy. Podejrzewam, że konsola należała do niego, a że być może się popsuła, lub już na niej nie gra, ojciec (albo brat) powiedział mu, że jeśli ja sprzeda, pieniądze ze sprzedaży będą jego. Nie wiele myślałem jednak nad stanem konsoli, to pady mnie interesowały, no i ta gra w środku. Pirat czy oryginał ? Jakiś lepszy tytuł, czy pospolity ? Znów zacząłem sobie marzyć, jak to by fajnie było w środku znaleźć Spyro lub Crasha. Osobiście nastawiłem się jednak na jakiegoś pirata.


Wyjątkowo dziś nie znalazłem więcej rarytasów, nie licząc kilu dyskietek na pegazusa czy figurek Żółwi Ninja z lat 80'tych oraz kilku figurek Star Wars.

Ruszyłem zatem do jednego dziadka, który miał zwykle Spyro na PSX'a. Zanim jednak dotarłem na miejsce, sprawdziłem zawartość czytnika szaraka, którego nabyłem. Gra była w środku, nie był to jednak ani Crash, ani Spyro, chociaż byłem mile zaskoczony, jednocześnie spodziewałem się podświadomie tego tytułu.
Potrzymam was jednak w niepewności jeszcze trochę.
Tak więc dochodzę na miejsce, patrzę, nie widzę gry, same tytuły na PS2, Xbox'a i PC. Nagle widzę, jest! Wiem jaką cenę podawał mi koleś kilka tygodni wcześniej, więc pytam znów, po ile. Słyszę 50zł. Cena nie jest zła, zwłaszcza że to Spyro, który chodzi na allegro za 100 lub więcej złotych. Normalnie bym się nie zastanawiał, jednak gra przeleżała wiele niedziel na giełdzie, pudełko podniszczone, okładka tez, boję się zaglądać do środka. Pytam więc, czy nie dałoby rady się zamienić. Wziąłem swoje Star Wars Rebel Assault II, którego staram się pozbyć, gdyż gra po niemiecku. Słysze że wymienić to się tylko na Crasha wymieni.
Potem zaczął mi opowiadać, jakie gry ma w domu, że sprzedaje te, co ma podwójne. Mówił że ma takie tytuły jak Valkiria Profile, Star Ocean, Harvest Moon, wszystkie Crashe poza Crash Bash, i tak dalej.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby facet nie wyglądał jak typowy pan Heniek, czatujący pod monopolowym. Zupełnie mnie zaskoczyło, że to osoba z taką wiedza odnośnie gier na PSX'a i nie tylko.
Cóż, nie należy oceniać książki po okładce, w tym wypadku osoby po wyglądzie. Zawsze zakładałem, że po prostu skądś dorwał grę, sprawdził cenę i chce się pozbyć, tymczasem widać trafiłem na innego kolekcjonera. No nic, stwierdziłem, że skoro się zna na rzeczy, targowanie się nie ma sensu, bo wartość gry zna. Porozmawialiśmy chwilę i ruszyłem zwiedzić resztę giełdy, a następnie do samochodu i w drogę do domu.

Po dotarciu do mieszkania, podpiąłem konsolę. Ku mojemu zaskoczeniu, zadziałała. Jedyny mankament, to laser który czyta płyty, ale jednak ma problem z wgraniem dobrze gry. Alien Trilogy wgrał mi tak, że grałem w grę bez tekstur. No i fakt, że klapka się nie zamyka, wciśnięty jest guzik do otwierania, więc to raczej szybko można naprawić.
Pady również w pełni sprawne, ładne, bez wad czy uszczerbków. No i jedna gra.
Podliczmy więc.
Konsola z okablowaniem, częściowo sprawa, sama w sobie jest już warta kilkanaście a nawet kilkadziesiąt złotych, gdyby ją wystawić na allegro, od złotówki.
Jeden Dual Shock, najtaniej na allegro jest obecnie w opcji "kup teraz", za 25 zł (wliczona przesyłka). Mam dwa, co wyniosło by mnie 50zł na allegro, o ile bym trafił na dwie oferty w takiej cenie, gdyż to jest absolutne minimum. Więc daje mi to już 20 złotych oszczędności na samych padach, bez konsoli. Konsole mogę sprzedać, lub zachować na części i chyba wybiorę opcję nr 2.

Tak więc wypad uważam za bardzo udany. Nie mogę się doczekać, na co trafię następnym razem XD

Tutaj możecie obejrzeć fotki zakupionego sprzętu, oraz sprawdzić jaka to gra kryła się w środku ;)

Stara konsolka po prawej, po lewej zestaw zakupiony dzisiaj.

Kulka na konsoli, nie jest częścią zestawu, po prostu musiała przytrzymać klapkę przed ujawnieniem zawartości konsoli

Oto płyta, jaka skrywała się w środku


Płyta troszkę porysowana, ale CD do PSX'a potrafiły znieść więcej niż zwykłe CD.
Na zakupionym Play'u gra zawiesza się na "Namco presents". Na PS2 śmiga aż miło, bez problemu.

Wracając zatem do sprawy padów. To nie DualShock'i, na co zwrócił mi uwagę mój znajomy (dzięki Dashi ;) ). Zamiast tego nabyłem dwa Dual Analogi. Są to pady, które były produkowane przed Dual Shock'ami, przez jeden rok. Są to podobno najrzadsze pady i mało kto w ogóle o nich wie lub pamięta. Na ebay'u znalazłem przed chwila dosłownie jedną aukcję z takim padem, cena "kup teraz" 44,99$ + wysyłka. Na Amazonie nie znalazłem ani jednej sztuki.
Tak więc kupiłem ten zestaw głównie po to, by mieć DualShock'i, które były mi potrzebne nie ze względu na wibrację, a dwa analogi. Tymczasem zdobyłem dwa bardzo rzadkie pady, które idealnie spełniają moje wymagania, w dodatku uzupełniają moją kolekcję o bardzo rzadkie okazy.

Ciekawe co jeszcze znajdę na giełdzie, w przyszłości ;)

Dual Analogi w stanie idealnym.

7 komentarzy:

  1. Ja to już nie mam serca do zbierania starego sprzętu i konsol w ogóle. Nie ma kiedy grać, a samo chomikowanie jest nie praktyczne imo. Ale dobrze wiedzieć, że da się jeszcze namierzyć klasyki. Ze swojej strony dodam, że w Mysłowicach w centrum jest sklepik z grami, gdzie swego czasu znalazłem np SF jakiegoś 2D (nie pamiętam, ale jakaś Alpha chyba).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, mam takie a nie inne hobby. Mi to po prostu sprawia frajdę, a póki tak jest, to nie będę się tym przejmował. Lubię wracać do starych tytułów a żaden emulator nie zastąpi grania na oryginalnym sprzęcie.
      Od kiedy skończyłem liceum, Mysłowice omijam szerokim łukiem, gdyż pracowałem zawsze w Katowicach. Mógłbyś podać jakieś dokładniejsze namiary an ten sklep ? Chętnie bym odwiedził, jeśli sprzedają starsze tytuły i mają w miarę normalne ceny.

      Usuń
  2. Samo centrum za policją uderzasz dalej w stronę szpitala i tam jest "Jaskinia gier", czy coś w ten deseń. Dużego wyboru może nie ma, ale ceny nie są kosmiczne. Na pierwszego plejka znajdziesz coś na spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No ladnie ladnie :) moj najlepszy zakup na gieldzie samochodowej to "lasa" sega master system 2 za 1,50! Ale sprawna. Rozumiem ze osoba ktora mogla by ewentualnie cos naprawic to ja? ;) btw jaka jest roznica miedzy tymi padami a dual shockiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywał, że ładnie bym się do Ciebie uśmiechnął, ewentualnie mógłbym Ci zaproponować jakąś rekompensatę :P To i tak lepiej, niż oferta Kody, która zawsze radośnie rzuca "dałbyś to Maciakowi, on Ci to zrobi bo on lubi dłubać w takich rzeczach" XD
      Gdybym jej słuchał, miałbyś już kilka rzeczy u siebie :)

      Różnica jest taka:

      The Dual Analog controller features several aspects that remain exclusive to it, and were scrapped or redesigned for the release of the DualShock controller.

      - Only the Japanese version features a vibration feedback function. The European and American versions of the controller do however include circuitry and mounts for a rumble motor, a possible leftover from the Japanese version of the controller, and therefore installing the motor is a simple process. Due to a lack of vibration-compatible games at the time, the European and American versions were not shipped with rumble feedback and, as a result, weigh significantly less than their overseas counterpart, and fall somewhere between the weights of the standard controller and the DualShock.
      - The Japanese version was available in both grey and black, while the European and American versions were only available in grey.
      - The hand grips are 3⁄5 inch (1.5 cm) longer than the original controller and the later DualShock controller. The body of the controller is also wider, spacing the pads slightly farther apart. This wider controller body has been retained on the DualShock and all later PlayStation controllers.
      - The L2 and R2 buttons have ridges at the top edge to easily distinguish them from the L1 and R1 buttons and are spaced farther apart than the original controller or DualShock.
      - The L2 and R2 buttons are also wider than the standard controller but shorter than the DualShock.
      - The analog sticks are concave and lack the rubberised coating that has been used on the DualShock and later controllers.
      - In addition to the standard digital mode and the regular "red LED" Analog mode, there is a third mode that emulates the layout of Sony's own PlayStation Analog Joystick, and is indicated by a green LED. This feature is missing on the DualShock.
      - The "Analog" button, used for switching modes, is raised instead of recessed like the DualShock's button and can be more easily hit accidentally.
      - The Analog mode cannot be changed or locked by software as it can with the DualShock controller and later.
      - The Dual Analog's rumble circuit will not respond to PlayStation 2 software even if a rumble motor is installed.

      Usuń
    2. Spoko lubie sobie grzebac w starych konsolkach to mozesz mi podrzucac ;p Zawsze okazja zeby czesciej sie widywac ;p

      Usuń
    3. Zdajesz sobie z tego sprawę, że mam to teraz na piśmie ?? :P
      Anyway, ja tam chętnie bym się wybrał z Tobą na tę giełdę w Łodzi, może się zgadamy kiedyś ;)

      Usuń